W Zakopanem, Kościelisku oraz innych miejscowościach na Podhalu zbierana jest żywność, materiały opatrunkowe, materace, koce czy jednorazowe naczynia i sztućce. Mają trafić na Ukrainę.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Od godz. 10 w Zakopanem i Kościelisku rozpoczęła się zbiórka pomocy dla ukraińskiego miasta partnerskiego Stryja. Zbierana jest żywność długoterminowa, jak kasze, konserwy, makarony, ryż, zupy błyskawiczne, cukier, olej, kawa, herbata, żywność liofilizowana, płatki śniadaniowe, a także śpiwory, koce, materace, rozkładane łóżka, materiały opatrunkowe, środki dezynfekcyjne, jednorazowe naczynia i sztućce, ręczniki papierowe.

Ukraińcy dziękują góralom

- Mieszkańcy Zakopanego są wrażliwi na to, co się dzieje w Ukrainie. Jesteśmy mile zaskoczeni. Magazyn wypełnia się od godziny 10. Ludzie są chętni do pomocy. Co chwilę ktoś przyjeżdża z paczkami - mówi Vladyslav Kotsiuba, Ukrainiec mieszkający od czterech lat w Zakopanem.

Od otwarcia punktu wielu mieszkańców Zakopanego przywozi rzeczy, które zostaną przekazane na Ukrainie. Podhalańskim strażakom pomagają mieszkający pod Tatrami pracownicy pochodzący zza wschodniej granicy.

 - Co chwilę dostaję straszne zdjęcia i nagrania z działań wojennych. Potrzebujemy wiary i siły. Emocjonalnie jest nam bardzo ciężko, ale wszyscy są mocno zdeterminowani - dodaje Aleksy Kochan, którego rodzina jest w Kijowie.

Akcje pomocową uruchomiono także w zakopiańskich aptekach przy ul. Nowotarskiej 4, ul. Krupówki 4 (obok Sanktuarium Najświętszej Rodziny) oraz ul. Krupówki 75. Tam zakupić można materiały opatrunkowe i środki dezynfekcyjne po cenie hurtowej - o ile przeznaczy się je na pomoc Ukrainie.

Zakopiańskie apteki włączają się w pomoc Ukrainie

Co więcej, w jednej z aptek przy ulicy Nowotarskiej wystawiono rano pojemnik, do którego zbierane są środki opatrunkowe oraz podstawowe leki. Jest to już drugi pojemnik - pierwszy zapełnił się bardzo szybko.

Kolejna zbiórka trwa w Domu Ludowym w Kościelisku. Po godzinie 10 pierwsi mieszkańcy dostarczyli jedzenie i koce. Nie brak telefonów z pytaniami, co jest potrzebne. Górale podkreślają jednak, że w niedzielnych nabożeństwach księża zamierzają ogłosić listę najbardziej potrzebnych produktów, przez co zbiórka ulegnie przyśpieszeniu. 

Zbiórki prowadzone są w sobotę i niedzielę od godz. 10 do 15, a w pozostałe dni w godz. 10-17. Akcja pomocowa będzie trwała do piątku - choć niewykluczone, że pierwszy transport wyruszy wcześniej. Polacy mają zagwarantować bezpieczny transport do granicy, dalej przekazane przez górali dary zostaną przejęte przez Ukraińców.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem